Jakie buty do kajaka?

Jakie buty na kajak? W jakim obuwiu wchodzić do wody? W klapkach, na bosaka czy w profesjonalnym obuwiu? Odpowiadamy!

W jakim obuwiu na spływ?

Naszym zdaniem definitywnie i ostatecznie na kajaki nadają się buty, które trzymają się stopy. Nie klapki, nie kroksy (nawet w wersji sport czyli z paskiem na pięcie), nie japonki. Niech to będą sandały, stare tenisówki, które wieczorem do pralki wrzucicie. Oczywiście możecie też zaopatrzyć się w bardziej profesjonalne buty. Zwykle mają gumowaną podeszwę i siatkę na górze. sięgają poniżej kostki i są już dostępne w wielu sieciówkach. Wykorzystacie je przy wielu aktywnościach związanych z wodą i posłużą Wam wiele lat. Czy warto na nie wydawać pieniądze? To zależy. Jeśli na kajak idziecie raz w roku na krótki spływ to nie. Wystarczą tenisówki. Dlaczego jednak nie wspomniane klapki? Oto lista odpowiedzi:

  • pewniej postawicie stopę na dnie, którego nie widać
  • pewniej staniecie na drzewie, przez które kajak przeciągnąć trzeba
  • zmniejszacie ryzyko ześlizgnięcia się z drzewa podczas przenoski
  • śmiało staniecie na pokrzywach na brzegu podczas przerwy „na krzaczki”
  • zmniejszacie ryzyko skaleczenia się o przypadkowe szkiełko na dnie rzeki
  • klapki często zostają w mule i zamiast skupiać się na pokonywaniu przeszkody lub wychodzeniu na brzeg poświęcacie energię na ich z tego mułu wyjmowanie
  • klapki często zsuwają się ze stóp, odpływają z nurtem rzeki a my wyławiamy je za Was podczas jesiennych i wiosennych akcji sprzątania

Czy taka lista argumentów wystarczy? Jeśli uważacie inaczej piszcie. Chętnie na kolejne argumenty podyskutujemy 🙂

Wycieczka klasowa na kajaki

Czy można zorganizować spływ kajakowy w ramach wycieczki klasowej? Ilu opiekunów na spływie nieletnich? Jakie zabezpieczenie podczas spływu kajakowego? Dziś odpowiemy Wam na te pytania.

Wiemy, że przygotowania do wycieczki szkolnej to niełatwy proces. Im starsi uczniowie, tym trudniej. Z jednej strony zadowolić warto głównych zainteresowanych czyli dzieci lub młodzież, z drugiej jednak strony decydujące zdanie mają dorośli czyli rodzice oraz nauczyciele i dyrekcja szkoły. Tej wiosny zgłębialiśmy przepisy prawa określające wytyczne i na ten moment, czyli czerwiec 2024 sprawy mają się tak:

Decyzje i program wycieczki

Decyzje dotyczące rodzaju rzeki warto podjąć wspólnie z osobami, które już TĄ rzeką i NA TYM odcinku pływały. Jeśli nie macie kontaktu z nikim takim- zapytajcie wypożyczalnie kajaków, które na tym terenie działają. Nie ufacie im? Zapytajcie, czy ktoś z wybranej wypożyczalni może z Wami płynąć w roli komandora spływu. Dlaczego? To komandor ponosi odpowiedzialność za grupę, którą prowadzi. Nie będzie bezpośrednim opiekunem Waszych dzieci. Będzie miał pieczę nad spływem. Na rzecze dla Waszej grupy będzie jedyną i ostateczną siłą decyzyjną (o komandorach, instruktorach i ratownikach będzie za moment). Podejmując decyzje nie dajcie się zwieść opiniom typu „ta jest węższa i płytsza będzie łatwiej i bezpieczniej”. W naszym regionie jest dokładnie odwrotnie. Warta jest rzeką o niebo bezpieczniejszą i mniej wymagającą. Wełna choć węższa ze względu na ilość przeszkód dostarcza o niebo więcej emocji i wymaga dużo więcej umiejętności. Tak więc trasa spływu powinna być dostosowana do wielkości grupy, wieku i umiejętności płynących a spływ powinien odbywać się w sprzyjających warunkach pogodowych. Pamiętajcie, że na organizację wycieczki w formie spływu kajakowego muszą się pisemnie zgodzić dyrekcja szkoły oraz rodzice/ opiekunowie prawni uczniów.

Gdy już podejmiecie decyzję, wybierzecie rzekę i jej odcinek, porozmawiacie z wypożyczalnią- czas na program wycieczki. Opiszcie najważniejsze kwestie. Znów, niech wypożyczalnia Wam pomoże. Wpiszcie do programu wymóg płynięcia w kamizelce asekuracyjnej lub ratunkowej, zakaz kąpieli (za wyjątkiem miejsc do tego wyznaczonych!) i konieczność wykonywania poleceń komandora. Przygotowując spływ dla nastolatków dopiszcie, że obowiązuje absolutny zakaz spożywania alkoholu. Wiemy, że nastolatkom nie wolo go pić, ale znamy też realia spływowe.

Ilu opiekunów podczas spływu kajakowego

Tutaj odpowiedź nie jest jasna. Rozporządzenie podaje: Przy organizacji zajęć, imprez i wycieczek poza terenem szkoły lub placówki liczbę opiekunów oraz sposób zorganizowania opieki ustala się, uwzględniając wiek, stopień rozwoju psychofizycznego, stan zdrowia i ewentualną niepełnosprawność osób powierzonych opiece szkoły lub placówki, a także specyfikę zajęć, imprez i wycieczek oraz warunki, w jakich będą się one odbywać.

My sugerujemy, by była to minimum 1 osoba dorosła na 10 podopiecznych. Gdy grupa jest bardziej wymagająca w zakresie opieki zwiększcie ilość opiekunów. Określając ilość opiekunów pomyślcie o dzieciach. Wy znacie je najlepiej i wiecie, czy któreś z nich może potrzebować dodatkowego wsparcia i jak to wsparcie powinno wyglądać.

Instruktor kajakarstwa, komandor, ratownik, organizator? Czyli kto?

Decydując się na spływ jesteście jako organizatorzy świadomi, że to Wy i szkoła ponosicie odpowiedzialność za bezpieczeństwo dzieci i młodzieży biorącej udział w wydarzeniu. Choć przepisy nie mówią jasno jak to bezpieczeństwo zapewnić warto rozważyć zapewnienie opieki przez osoby do tego profesjonalnie przygotowane:

  • organizator – w Waszym przypadku jest to szkoła i reprezentujący ją nauczyciel; organizuje wyjazd, sporządza program wyjazdu, uzgadnia szczegóły z dostawcami usług
  • komandor – często jest to organizator (wychowawca), ale może to być inna osoba, która przejmuje pieczę nad grupą; może to być ktoś najbardziej kajakowo doświadczony, posiadający posłuch, ale musi być opanowany i umiejący podejmować szybkie decyzje także w stresie
  • instruktor kajakarstwa – osoba posiadająca uprawnienia instruktorskie staje się komandorem spływu; posiada wiedzę i umiejętności kajakarskie; pokazuje jak pokonywać przeszkody, udziela wskazówek jak wsiadać i wysiadać z kajaka, jak wiosłować; wśród instruktorów zwykło się mówić, że korzysta się z ich wsparcia, by działanie ratownika nie było potrzebne
  • ratownik – korzystajcie z pomocy wyłącznie tych, którzy umieją i to świetnie pływać kajakami; gdyby Wasze życie było zagrożone jego działanie jest nieocenione
  • opiekun – dba bezpośrednio o dzieci i młodzież, jaką ma pod opieką; sprawdza ilość osób przy każdym przystanku, dba o nawodnienie uczestników, wcześniej o właściwe przygotowanie (strój, jedzenie i picie)

Bezpiecznie czyli jak?

Tu będzie konkretnie i nie na podstawie wymogów prawa czyli z naszych doświadczeń.

  • wybierzcie rzekę i odcinek dostosowany do umiejętności, potrzeb i wieku uczestników
  • opracujcie program
  • uzyskajcie zgodę szkoły i rodziców/ opiekunów prawnych dzieci
  • wybierzcie dostawców usług (wypożyczalnia kajaków, instruktor, ratownik)
  • uzgodnijcie spływ z dodatkowymi opiekunami
  • domagajcie się od wypożyczalni/ komandora tzw. odprawy, czyli pogadanki na temat bezpieczeństwa
  • wraz z kajakami musicie otrzymać wiosła i kamizelki asekuracyjne (lub ratunkowe) a cały sprzęt musi być w należytym stanie

Pamiętajcie przy tym, że MACIE dołożyć wszelkich starań by zapewnić podopiecznym bezpieczeństwo. Czy bezpiecznie będzie? Mamy nadzieję, że że tak.

Na koniec

  • nie zapomnijcie o logistyce, czyli jak dotrzecie na miejsce startu i jak z mety do domu/ szkoły wrócicie („nasze” szkoły często korzystają z PKP 😉 )
  • pomyślcie, czy na koniec spływu nie warto zostać na mecie trochę dłużej, zjeść kiełbaskę z ogniska, które samodzielnie rozpalicie lub zamówioną wcześniej pizzę, pochodzić na bosaka po trawie lub na niej poleżeć; niech emocje opadną a doświadczenia się wymieniają między uczestnikami
  • nie zapomnijcie o pamiątkowym zdjęciu; pamiętajcie, że z całą pewnością w Waszej grupie będą osoby, które wiosło złapią po raz pierwszy w życiu
  • wrzesień także jest świetną porą na pływanie kajakami; mniej osób na rzekach, mniej ostre słońce a dzień nadal długi 🙂
  • I DZWOŃCIE. DOPYTUJCIE. W WYPOŻYCZALNIA. U INSTRUKTORA. U RATOWNIKA. Głupie są tylko te pytania, których ktoś nie odważył się zadać.
  • więcej o możliwościach pływania z nami przeczytacie w zakładce oferta/ kajaki lub oferta/ tratwy choć zapraszamy też na same ogniska 🙂

Podstawy prawne:

Oborniki to nasz dom

Tak. Oborniki to nasz dom. Żyjemy lokalnie. Nadal w trybie „przed sezonem”, nie lenimy się jednak pod kocykami. Wiosenne porządki, pierwsze remonty na polu namiotowym. Warta powoli wraca do swojego koryta. Wiosna w Obornikach.

Porównanie przestrzeni na Przystani Kowale. Po lewej lato z zieloną trawą, po prawej ten sam teren zalany zimą wodami Warty

Oborniki na brzegu Warty

Wiecie, że Oborniki dawniej zwane Wielkopolskimi leżą na brzegu Warty. Niektórzy wiedzą też, że położone są także na brzegu Wełny. Te dwie rzeki powodują, że centrum miasta znajduje się w dolinie. Z centrum wszędzie mamy pod górkę 😉 Chyba każdy z Was widział, jak rósł w tym roku poziom wód. Najpierw nieśmiało. Potem już szybciej. Na naszym moście drogowym (środkowy na Warcie) mamy wodowskaz i dzięki IMiGW można śledzić zmiany w stanie rzeki. Dziś wodowskaz wskazuje 352cm. Na początku marca było o 110cm więcej! Gdy na naszym profilu społecznościowym pokazywaliśmy Wam zdjęcia okazywaliście nam swoją troskę. DZIĘKUJEMY WAM OGROMNIE! Było to dla nas bardzo miłe.

Na szczęście od samego początku wiemy gdzie mieszkamy i w jakim terenie naszą Przystań Kowale prowadzimy. Na polu namiotowym działamy tak, by wszystko dało się przenieść. A czego się przenieść nie da- by wody Warty nie były zagrożeniem. Kajaki, ławki, stoły wszystko wraz z rosnącą wodą wynosimy wyżej. Nawet tratwy w tym roku na pewien czas „zamieszkały” na naszym podwórzu. A miejsce na ognisko, ścieżki? Cóż, będzie co naprawiać. Teraz, choć woda zeszła jest jeszcze zbyt mokro, by przeprowadzać większe prace. Patrząc jednak na częste już za oknem słońce jesteśmy dobrej myśli.

Mamy nadzieję, że woda w Warcie i Wełnie na obecnym poziomie zostanie z nami na dłużej i latem będzie po czym pływać. Dbajcie o poziom wód. Na swoich działkach zatrzymujcie deszczówkę tam, gdzie spadnie. Odpuście równiutko przycięte trawniki. Zadarniajcie i ściółkujcie. Zamiast szczelnych chodników i wjazdów róbcie przepuszczalne- żwirowe, ażurowe. Proste? Jeśli wszyscy zaczniemy tak robić przyroda szybko nam się odwdzięczy a my ograniczymy lokalne susze i powodzie.

Las modelowy w Obornikach

O tych prostych zasadach- o retencji i renaturyzacji mieliśmy przyjemność rozmawiać reprezentując Obornickie Stowarzyszenie Wodniackie Aplaga podczas konferencji zorganizowanej przez Nadleśnictwo Oborniki. To międzynarodowe spotkanie dotyczyło Lasu Modelowego. Jedynego takiego projektu na terenie Polski. Las modelowy pokazuje, jak w ramach jednego ekosystemu mogą współpracować wszsytkie grupy interesów z nim związane. W że w OSW Aplaga działamy od samego początku a Kowal był nawet członkiem założycielem, to oczywistym jest, że szeroko pojęta ekologia musi być bliska naszym sercom.

Zdjęcie grupowe z wyższej perspektywy uczestników konferencji dot. Lasu Modelowego. W tle zbiornik wodny.
zdjęcie pobrano z profilu społecznościowego Nadleśnictwa Oborniki

Ziemi nie dziedziczymy po rodzicach. Pożyczamy ją od naszych dzieci.

Co jeszcze robimy dla tej ekologii? Myślicie, że to tylko chwyt marketingowy? No nie. Nie tym razem. Sprzątamy, reagujemy, wspieramy innych. Na naszym Facebooku niedawno pojawił się post dotyczący stanu naszego miejskiego otoczenia. Ostry. Wiem. Komentarze wskazują, że wszechobecny syf to nie jedynie obornicki problem. Co z tym zrobimy? Pierwsza akcja sprzątania już 23 marca razem z jednym z komitetów wyborczych (świetny pomysł!). Kolejne sprzątanie 27 kwietnia w ramach Dnia Ziemi z OSW Aplaga i Muzeum Młynarstwa w Jaraczu posprzątamy Wartę i Wełnę. Nawet jesienne sprzątanie mamy już ustalone. A co jeszcze robimy? Sprzątamy u siebie, wiosenne ogarnianie rzeczywistości prowadzimy. W ostatnią sobotę wybraliśmy się też na stanicę w Kowanówku, by wesprzeć w pracach 11 Obornicką Drużynę Harcerską Apollo.

II Kongres Firm Oborniki 2024

Nie jest jednak tak, ze tylko ekologia, sprzątanie i pole namiotowe. Czasami zdarza się jak w ostatni piątek, że nasza Gmina Oborniki organizuje wyjątkowe wydarzenie i nie można na nim nie być. II Kongres Firm Oborniki 2024. Bardzo ciekawe prelekcje, owocne rozmowy. Z pewnością format pozwala na budowanie relacji na gruncie lokalnym. A to przecież one są tymi, które trwają, gdy zawodzą globalne. Dziękuję kasiara.pl za towarzystwo!

Zrób sobie przerwę czyli ognisko na Przystani

A co robimy żeby odpocząć? Ano różnie. Udało nam się w tym roku odwiedzić na kilka dni Pragę na przykład. Gdy jednak czasu tyle nie mamy, by się na dalsze wojaże wybrać siadamy przy ognisku. Naszym przystaniowym ognisku. Kowal przy boczku ja przy papryczce i cukinii ostatnio. To było pierwsze w tym roku ognisko, bo do niedawna jeszcze woda troszkę je zajmowała 😉

Dobrze. Koniec, bo to chyba najdłuższa relacja na naszym blogu. Może kiedyś przyjdzie czas pisać częściej i krócej, ale kiedy? Kto to wie. A tym czasem czytajcie, sprawdzajcie, dzwońcie, jeśli będziemy mogli Wam w czymkolwiek pomóc. Pozdrawiam. Iwona z Przystani

Kajaki zimą czyli Flinta bez Flinty

Na własnej skórze pokazaliśmy w weekend, że zimą i w okolicach Poznania można pływać kajakami. Co więcej, przy tak wysokich stanach rzek nawet trzeba, bo kolejna taka okazja może nie zdarzyć się zbyt prędko! Plan był na Flintę, niestety z okazji różnych niespodzianek była to XXI Flinta pt. bez Flinty. Kanał Kończak pokazał nam na co go stać.

Plan na Flintę 2024 był szczegółowy i dokładny. Zimowe pływanie kajakami tym różni się od letnich, że wymaga dużo więcej przygotowań. Pisaliśmy Wam już o tym, co i jak przygotować na zimowe pływanie, by z jednej strony było ono przyjemne ale z drugiej i to tej ważniejszej- bezpieczne. A jak w kilku słowach wygląda podsumowanie?

24 osoby na wodzie w sobotę i 19 płynących w niedzielę. Spadła na Was pewna niespodzianka (z naszej strony), ale były też niespodzianki od Was. Aura nas rozpieszczała, dzięki czeku 4 wywrotki w niedzielę nikogo nie zniechęciły do dalszego pływania (w sobotę nie było żadnej). Zgodnie z tradycją, według której każdego roku śpimy w innym miejscu Kowal znów się wysilił (21wszy raz) tym razem na cały weekend zamieszkaliśmy w Leśnym Zakątku w Nowołoskońcu. Były też niespodzianki mniej przyjemne czyli historie kluczykowe. Na szczęście wszystkie problemy udało się rozwiązać.

Poniżej możecie zobaczyć, jak się w pełnej krasie prezentowaliśmy. Zgodnie z niepisaną tradycją zdjęć z zajęć wieczornych Wam zbyt dużo nie pokażemy, bo co się dzieje na spływach powinno na nich zostawać. Kto był wie, jak skoczyć do galerii z wszystkimi zdjęciami. Kto jeszcze nie wie niech się odezwie- przekażę odpowiedniego linka.

W imieniu komandora Kowala i swoim DZIĘKUJEMY, że z nami byliście! Do zobaczenia za rok. Iwona

Edit1: Zgodnie z życzeniem Komandora Kowala udostępniam plik statystyk flintowych. Smacznego!

Zimowe pływanie kajakiem

Czy zimowe pływanie jest możliwe? Czy zimą można pływać kajakami? Można. Czy coś różni to zimowe od letniego? Oczywiście! I to wiele. Nawet jeśli mieszkasz w Poznaniu- centrum Wielkopolski możesz się wybrać na taką ekstremalną wyprawę. I nie będziemy tu mówić o kuligu kajakowym, który jest bardzo bogaty w doznania i zabawę a który do przeprowadzenia potrzebuje bardzo dużo śniegu. Będzie o klasycznym pływaniu po rzekach. Oto kilka szczegółów.

Kiedy można a kiedy nie pływać kajakami zimą?

Można, gdy aura jest łagodna. I nie mówimy tu o temperaturze, bo ta nie stwarza podczas płynięcia większego problemu. Problemem będzie jednak wiatr, deszcz i większy śnieg. Definitywnie i bez dyskusji NIE PŁYWAMY, gdy brzegi są oblodzone lub gdy na rzece jest śryż lub kra, które uniemożliwiają sprawne wydostanie się na brzeg. Pamiętaj, że dni są krótkie a podczas dużego zachmurzenia możesz mieć do dyspozycji nawet godzinę światła dziennego mniej!

Jak się przygotować na zimowe pływanie kajakiem?

Odzież na zimowe kajakowanie

Sprawa jest prosta- dostosowujemy strój do warunków atmosferycznych 🙂 Na cebulkę i w stylu narciarskim będzie wystarczającym strojem. Bielizna termo (nie musi być za milion złotówek), ocieplane spodnie lub polarowe a na to ortalionowe i taki sam zestaw na górę. Czapka. Marzną głównie dłonie i stopy, czyli zimowe buty, którym niestraszna woda i błoto oraz ciepłe skarpety. Do tego ciepłe rękawice, które będą nas chroniły nawet wtedy, gdy zanurzymy rękę w wodzie. Jeśli nie macie takich rękawic, to polecamy dwie pary- pierwsza ciepła, polarowa lub wełniana a druga hmmm… mogą być gumowe takie jak do mycia naczyń i domowych porządków. I mówimy to zupełnie poważnie. Wszystko to jeśli mówimy o rzekach nizinnych czyli naszych wielkopolskich. Jeśli pływasz dłużej, częściej już wiesz, co Ci się sprawdza i w co warto zainwestować. Jeśli próbujesz swoich sił w zimowym pływaniu nie wydawaj niepotrzebnie pieniędzy na odzież, która być może wyląduje na dnie szafy. Sprawdź, czy ta zabawa jest dla Ciebie a przy okazji pomyśl o naszej planecie, która będzie wdzięczna za niekupowanie więcej, niż jest Ci absolutnie niezbędne 🙂 Co jest jeszcze bardzo ważne? Worek wodoodporny z zapasowym kompletem ciuchów (także bielizny)! I tu żartów nie ma. Potraktuj to bardzo poważnie. Wiemy jak to jest wpaść do wody, gdy na dworze jest +3. Adrenalina spowoduje, że przez chwilę nie poczujesz zimna, ale to jest też ten moment, gdy należy się przebrać. Jeśli wszystko masz mokre, niezależnie od towarzystwa zdejmujesz to WSZYSTKO i zakładasz suche. Przy okazji sprawdzisz z kim płyniesz- czy wyjmować będą telefony, czy zasłonią Cię i pomogą. Twoje bezpieczeństwo i zdrowie jest wtedy najważniejsze, więc gołe pośladki nie powinny nikogo zdziwić.

Wałówka, czyli co do jedzenia i picia na kajak.

Termos z herbatką, przekąski, coś słodkiego. Znów jak na wycieczkę w góry 😉 Odpuść alkohol w szczególności piwo, po wypiciu którego tylko przez chwilę jest ciepło a dodatkowo musisz częściej wysiadać z kajaka, bo pęcherz przejmie dowodzenie 😉

Bezpieczeństwo.

Pamiętaj, że dzień jest krótki a woda zimna. Nie płyń sam/a zwłaszcza, jeśli to Twój pierwszy raz. Przygotuj trasę z wyjściami awaryjnymi na wypadek wywrotki. Lepiej przepłynąć mniej, niż utknąć na rzece po ciemku. Zaplanuj, kto Was odbierze i o której godzinie, bądźcie z tą osobą w kontakcie telefonicznym, byście nie musieli na mecie długo (tak, tak, marznie się!!). Nie zabieraj na spływ kajakowych imprezowiczów, bo mogą narobić wielu kłopotów np. przedłużając płynięcie. Możesz wybrać się na jeden z organizowanych zimowych spływów (jak nasza Flinta Kowalowa), zwykle są to imprezy cykliczne a ich organizatorzy i uczestnicy to zaprawieni w bojach kajakarze.

A na koniec.

Zanim zacznie się sezon wegetacyjny a cieki zaczną zarastać i wysychać można odwiedzić w naszej okolicy kilka ciekawych rzek. Rutka, kanał Kończak, kanał Budzyński, Trojanka, Sama, Samica, Flinta! A na deser Wełna i Mała Wełna na dowolnie wybranym odcinku! Wszystkie małe rzeczki oraz wiele odcinków Wełny jest niedostępnych latem ze względu na zbyt niski stan. Teraz potrafią wywołać uśmiech ale i sporą dawkę adrenaliny. Korzystajcie z aktualnie wysokich stanów rzek. Nie często się one w ostatnich latach zdarzają. A co, gdy na rzece zdarzy się przeszkoda? To jak je pokonasz zależy od Twoich umiejętności. Czy potrafisz pokonać górą? Czy musisz wyjść z kajaka i go przeciągnąć? Wysokie stany to szybszy nurt. Weź to pod uwagę pakując się. I zapraszamy do nas, jeśli potrzebujesz poradę, kajak, wiosło, kamizelkę czy worek wodoszczelny. Kilkanaście lat w branży, kilkadziesiąt lat kajakowania zobowiązuje 🙂

XXI Flinta Kowalowa

Stało się! Kolejne zimowe pływanie przed nami. Kowal zaprasza na swoją 21 Flintę Kowalową! Stała ekipa wie, jak jest. Nowi uczestnicy niech wiedzą, że na tej imprezie nie zostawia się swoich i śmiało można podjąć rękawicę, by pierwszy raz popłynąć kajakiem zimą. Ilość miejsc bardzo ograniczona, więc nie zwlekajcie. Ze względu na wyjątkowy charakter tej edycji BARDZO ZAPRASZAMY. Nie możecie na cały weekend, wpadnijcie choć w piątkowy wieczór- BARDZO NAM ZALEŻY 🙂 I jeszcze jedno- zapisujcie się w formularzu, co ułatwi nam ogarnianie wydarzenia, które w żadnym zakresie nie jest komercyjne za to bardzo dokładnie skalkulowane. A szczegóły, na które czekacie przedstawiają się następująco:

Informacje podstawowe:

  • termin: 1-3 marca 2024
  • baza: Leśny Zakątek, Nowołoskoniec 12G (Facebook, trasa w GoogleMaps)
  • rzeki: kanał, kanał, kanał a na koniec kanał, a w niedzielę Flinta
  • płynięcie: wyłącznie kajakami (własnymi lub organizatora)
  • koszt: 380zł/os.
  • zapisy: wybieramy w formularzu
  • pytania: 503-754-656

Plan spływu:

piątek 1.03.2024

  • od 19:00 przyjmowanie uczestników
  • 20:00 poczęstunek
  • wieczór gitarowy

sobota 2.03.2024

  • 8:00 pobudka śniadanie
  • 9:00 pakowanie sprzętu kajakowego – wyjazd na miejsce wodowania; prawdopodobnie 2 trasy – dłuższa dla harpaganów, krótsza dla mniejszych harpaganów
  • 10:00 wodowanie na kanale …….
  • 16:00 zakończenie spływu w  …….. , powrót do bazy
  • 18:30 obiadokolacja
  • 19:30 wieczór gitarowy

niedziela 3.03.2024

  • 9:00 pobudka śniadanie
  • 10:00 wyjazd na rzekę Flintę do Ryczywołu
  • 14:00 zakończenie spływu w Smolarzu i powrót do bazy
  • 15:00 pożegnalna zupa (dodatkowo płatna wg zamówienia); pakowanie sprzętu, porządkowanie oraz opuszczenie bazy

Organizator zapewnia:

  • transport wewnątrz spływowy sprzętu i ludzi
  • pamiątkę spływową
  • posiłki:  piątek- poczęstunek, sobota- śniadanie i obiadokolacja, niedziela- śniadanie; niedzielna zupa pospływowa dla chętnych za dodatkową opłatą wg zamówienia
  • kajak 1 lub 2 osobowy
  • ubezpieczenie NNW
  • 2 noclegi (opcje wybieramy w formularzu)
  • w bazie: pościele, łazienki, duża sala na potrzeby biesiadowania, do spania domki wg formularza, parking na terenie (zaraz za bramą), możliwość skorzystania: sauna mokra lub parowa – 70zł/1h (max. 5 osób), balia- 200zł/2h (max. 5 osób)

Obowiązki uczestników:

  • zgłoszenie uczestnictwa poprzez formularz
  • wniesienie opłaty (potwierdzeniem zgłoszenia jest wpłata, unikamy gotówki i konieczności zatrudniania windykatora- Shuya też ma prawo mieć wolne 😉 )
  • respektowanie planu spływu
  • dostosowanie ubioru i sprzętu do panujących podczas spływu warunków atmosferycznych
  • samodzielne przygotowanie się do noclegu (materac, śpiwór?)
  • wzajemna asekuracja i pomoc podczas płynięcia i pozostałych zajęć

Pozostałe informacje:

  • nr konta do wpłat: 61-1140-2004-0000-3402-4722-7916 z podaniem imion/ ksywek uczestników i dopiskiem „Flinta Kowalowa 21”; można płacić blikiem na nr telefonu Kowala (503-754-656)!
  • zapisy do 25 lutego; po tym terminie nie gwarantuję niczego
  • zapisując się podawajcie: jakim kajakiem chcecie płynąć (1 czy 2os.) czy własnym
  • ilość miejsc ograniczona
  • szczegóły dodatkowe na telefon (tel. 503-754-656)
  • ze względu na klubowy i bardzo niekomercyjny charakter spływu wszyscy uczestnicy płacą równą kwotę; nie przewiduje się zwrotów w przypadku rezygnacji na krócej niż 5 dni przed terminem
  • przewidziano DWA wyjątki finansowe:
  • 1. osoby, które wpadną z odwiedzinami bez nocowania na piątkowe wieczorne biesiadowanie: 35zł/os./wieczór (poczęstunek)
  • 2. osoby, które wpadną z odwiedzinami bez nocowania na sobotnie wieczorne biesiadowanie: 70zł/os./wieczór (obiadokolacja + korkowe)
  • Kacha- dzięki za inspirację i wzór do formularza zapisywalni 🙂 🙂

A w ubiegłym roku było tak… 😉

ZAPRASZAM! Kowal

W Nowym Roku

W tym Nowym 2024 życzymy Wam, by Wasze drogi prowadziły Was do celu. A jakiego? Może niekoniecznie tego, który sobie wymyślicie, ale tego, który okaże się dla Was najlepszy i najwartościowszy.

Nasze obornickie drogi są takie. Prowadzą do urzędów, kamienic, innych miast. Są asfaltowe, brukowe, wodne i pod górkę. Różne, ale każda z nich jest potrzebna i przydatna. Nawet, jeśli czasem którejś nie lubimy, to by dojść do celu czasem trzeba ją pokonać. Cieszcie się zatem drogą, jaka przed Wami się otwiera, bo z pewnością doprowadzi Was do szczęśliwego i właściwego celu 🙂

Ps. Nie strzelajcie zbyt głośno i dużo, by zwierzaki cierpieć nie musiały.

Przerwa techniczna

Wybaczcie, ale do poniedziałku będzie się na naszej stronie działo trochę chaotycznie. Zmiany cen, zmiany układów. Chcemy to zrobić teraz, zaraz po sezonie, ramach przygotowania do zimy 🙂 Niech Was nie dziwi, że bierzemy się za pracę w połowie października, bo to był wyjątkowo długi sezon. Jeśli do poniedziałku tu traficie nie przywiązujcie się do treści, bo mogą być niekonsekwentne i niespójne. Jeśli sprawa nie może czekać do poniedziałku piszcie do nas lub dzwońcie. Mamy nadzieję, że nam wybaczycie to małe zamieszanie. Na pocieszenie możemy Wam pokazać kilka jesiennych ujęć z naszej Przystani Kowale. Zapraszamy też na naszego Facebooka, gdzie znajdziecie dużo więcej newsów i zdjęć.

EDIT (środa):

Dajcie nam jeszcze chwilę. Działamy. Poprawiamy. Korygujemy. Uzupełniamy 🙂

Nagradzają nas

Ten rok jest dla nas bardzo bogaty w nagrody. Najpierw Orły Turystyki, potem Nagroda Przyjaznego Brzegu a na koniec zostaliśmy Złotym Partnerem Ratuj Ryby. To ogromna dla nas radość, szczególnie gdy nagrody takie są niespodziankami, bo się sami do nich nie zgłaszaliśmy. Dziękujemy!

A wiecie, co jest dla nas najważniejszą nagrodą? Wasze opinie, jakie nam wystawiacie na naszych profilach na Facebooku i Google. Dziękujemy Wam za to ogromnie! Jesteśmy wdzięczni za każdą opinię. Tę mniej przychylną także, o ile możemy z niej wyciągnąć wnioski na przyszłość. Piszcie swoje opinie dalej.