Jakie buty do kajaka?

Jakie buty na kajak? W jakim obuwiu wchodzić do wody? W klapkach, na bosaka czy w profesjonalnym obuwiu? Odpowiadamy!

W jakim obuwiu na spływ?

Naszym zdaniem definitywnie i ostatecznie na kajaki nadają się buty, które trzymają się stopy. Nie klapki, nie kroksy (nawet w wersji sport czyli z paskiem na pięcie), nie japonki. Niech to będą sandały, stare tenisówki, które wieczorem do pralki wrzucicie. Oczywiście możecie też zaopatrzyć się w bardziej profesjonalne buty. Zwykle mają gumowaną podeszwę i siatkę na górze. sięgają poniżej kostki i są już dostępne w wielu sieciówkach. Wykorzystacie je przy wielu aktywnościach związanych z wodą i posłużą Wam wiele lat. Czy warto na nie wydawać pieniądze? To zależy. Jeśli na kajak idziecie raz w roku na krótki spływ to nie. Wystarczą tenisówki. Dlaczego jednak nie wspomniane klapki? Oto lista odpowiedzi:

  • pewniej postawicie stopę na dnie, którego nie widać
  • pewniej staniecie na drzewie, przez które kajak przeciągnąć trzeba
  • zmniejszacie ryzyko ześlizgnięcia się z drzewa podczas przenoski
  • śmiało staniecie na pokrzywach na brzegu podczas przerwy „na krzaczki”
  • zmniejszacie ryzyko skaleczenia się o przypadkowe szkiełko na dnie rzeki
  • klapki często zostają w mule i zamiast skupiać się na pokonywaniu przeszkody lub wychodzeniu na brzeg poświęcacie energię na ich z tego mułu wyjmowanie
  • klapki często zsuwają się ze stóp, odpływają z nurtem rzeki a my wyławiamy je za Was podczas jesiennych i wiosennych akcji sprzątania

Czy taka lista argumentów wystarczy? Jeśli uważacie inaczej piszcie. Chętnie na kolejne argumenty podyskutujemy 🙂

Oborniki to nasz dom

Tak. Oborniki to nasz dom. Żyjemy lokalnie. Nadal w trybie „przed sezonem”, nie lenimy się jednak pod kocykami. Wiosenne porządki, pierwsze remonty na polu namiotowym. Warta powoli wraca do swojego koryta. Wiosna w Obornikach.

Porównanie przestrzeni na Przystani Kowale. Po lewej lato z zieloną trawą, po prawej ten sam teren zalany zimą wodami Warty

Oborniki na brzegu Warty

Wiecie, że Oborniki dawniej zwane Wielkopolskimi leżą na brzegu Warty. Niektórzy wiedzą też, że położone są także na brzegu Wełny. Te dwie rzeki powodują, że centrum miasta znajduje się w dolinie. Z centrum wszędzie mamy pod górkę 😉 Chyba każdy z Was widział, jak rósł w tym roku poziom wód. Najpierw nieśmiało. Potem już szybciej. Na naszym moście drogowym (środkowy na Warcie) mamy wodowskaz i dzięki IMiGW można śledzić zmiany w stanie rzeki. Dziś wodowskaz wskazuje 352cm. Na początku marca było o 110cm więcej! Gdy na naszym profilu społecznościowym pokazywaliśmy Wam zdjęcia okazywaliście nam swoją troskę. DZIĘKUJEMY WAM OGROMNIE! Było to dla nas bardzo miłe.

Na szczęście od samego początku wiemy gdzie mieszkamy i w jakim terenie naszą Przystań Kowale prowadzimy. Na polu namiotowym działamy tak, by wszystko dało się przenieść. A czego się przenieść nie da- by wody Warty nie były zagrożeniem. Kajaki, ławki, stoły wszystko wraz z rosnącą wodą wynosimy wyżej. Nawet tratwy w tym roku na pewien czas „zamieszkały” na naszym podwórzu. A miejsce na ognisko, ścieżki? Cóż, będzie co naprawiać. Teraz, choć woda zeszła jest jeszcze zbyt mokro, by przeprowadzać większe prace. Patrząc jednak na częste już za oknem słońce jesteśmy dobrej myśli.

Mamy nadzieję, że woda w Warcie i Wełnie na obecnym poziomie zostanie z nami na dłużej i latem będzie po czym pływać. Dbajcie o poziom wód. Na swoich działkach zatrzymujcie deszczówkę tam, gdzie spadnie. Odpuście równiutko przycięte trawniki. Zadarniajcie i ściółkujcie. Zamiast szczelnych chodników i wjazdów róbcie przepuszczalne- żwirowe, ażurowe. Proste? Jeśli wszyscy zaczniemy tak robić przyroda szybko nam się odwdzięczy a my ograniczymy lokalne susze i powodzie.

Las modelowy w Obornikach

O tych prostych zasadach- o retencji i renaturyzacji mieliśmy przyjemność rozmawiać reprezentując Obornickie Stowarzyszenie Wodniackie Aplaga podczas konferencji zorganizowanej przez Nadleśnictwo Oborniki. To międzynarodowe spotkanie dotyczyło Lasu Modelowego. Jedynego takiego projektu na terenie Polski. Las modelowy pokazuje, jak w ramach jednego ekosystemu mogą współpracować wszsytkie grupy interesów z nim związane. W że w OSW Aplaga działamy od samego początku a Kowal był nawet członkiem założycielem, to oczywistym jest, że szeroko pojęta ekologia musi być bliska naszym sercom.

Zdjęcie grupowe z wyższej perspektywy uczestników konferencji dot. Lasu Modelowego. W tle zbiornik wodny.
zdjęcie pobrano z profilu społecznościowego Nadleśnictwa Oborniki

Ziemi nie dziedziczymy po rodzicach. Pożyczamy ją od naszych dzieci.

Co jeszcze robimy dla tej ekologii? Myślicie, że to tylko chwyt marketingowy? No nie. Nie tym razem. Sprzątamy, reagujemy, wspieramy innych. Na naszym Facebooku niedawno pojawił się post dotyczący stanu naszego miejskiego otoczenia. Ostry. Wiem. Komentarze wskazują, że wszechobecny syf to nie jedynie obornicki problem. Co z tym zrobimy? Pierwsza akcja sprzątania już 23 marca razem z jednym z komitetów wyborczych (świetny pomysł!). Kolejne sprzątanie 27 kwietnia w ramach Dnia Ziemi z OSW Aplaga i Muzeum Młynarstwa w Jaraczu posprzątamy Wartę i Wełnę. Nawet jesienne sprzątanie mamy już ustalone. A co jeszcze robimy? Sprzątamy u siebie, wiosenne ogarnianie rzeczywistości prowadzimy. W ostatnią sobotę wybraliśmy się też na stanicę w Kowanówku, by wesprzeć w pracach 11 Obornicką Drużynę Harcerską Apollo.

II Kongres Firm Oborniki 2024

Nie jest jednak tak, ze tylko ekologia, sprzątanie i pole namiotowe. Czasami zdarza się jak w ostatni piątek, że nasza Gmina Oborniki organizuje wyjątkowe wydarzenie i nie można na nim nie być. II Kongres Firm Oborniki 2024. Bardzo ciekawe prelekcje, owocne rozmowy. Z pewnością format pozwala na budowanie relacji na gruncie lokalnym. A to przecież one są tymi, które trwają, gdy zawodzą globalne. Dziękuję kasiara.pl za towarzystwo!

Zrób sobie przerwę czyli ognisko na Przystani

A co robimy żeby odpocząć? Ano różnie. Udało nam się w tym roku odwiedzić na kilka dni Pragę na przykład. Gdy jednak czasu tyle nie mamy, by się na dalsze wojaże wybrać siadamy przy ognisku. Naszym przystaniowym ognisku. Kowal przy boczku ja przy papryczce i cukinii ostatnio. To było pierwsze w tym roku ognisko, bo do niedawna jeszcze woda troszkę je zajmowała 😉

Dobrze. Koniec, bo to chyba najdłuższa relacja na naszym blogu. Może kiedyś przyjdzie czas pisać częściej i krócej, ale kiedy? Kto to wie. A tym czasem czytajcie, sprawdzajcie, dzwońcie, jeśli będziemy mogli Wam w czymkolwiek pomóc. Pozdrawiam. Iwona z Przystani

Zimowe pływanie kajakiem

Czy zimowe pływanie jest możliwe? Czy zimą można pływać kajakami? Można. Czy coś różni to zimowe od letniego? Oczywiście! I to wiele. Nawet jeśli mieszkasz w Poznaniu- centrum Wielkopolski możesz się wybrać na taką ekstremalną wyprawę. I nie będziemy tu mówić o kuligu kajakowym, który jest bardzo bogaty w doznania i zabawę a który do przeprowadzenia potrzebuje bardzo dużo śniegu. Będzie o klasycznym pływaniu po rzekach. Oto kilka szczegółów.

Kiedy można a kiedy nie pływać kajakami zimą?

Można, gdy aura jest łagodna. I nie mówimy tu o temperaturze, bo ta nie stwarza podczas płynięcia większego problemu. Problemem będzie jednak wiatr, deszcz i większy śnieg. Definitywnie i bez dyskusji NIE PŁYWAMY, gdy brzegi są oblodzone lub gdy na rzece jest śryż lub kra, które uniemożliwiają sprawne wydostanie się na brzeg. Pamiętaj, że dni są krótkie a podczas dużego zachmurzenia możesz mieć do dyspozycji nawet godzinę światła dziennego mniej!

Jak się przygotować na zimowe pływanie kajakiem?

Odzież na zimowe kajakowanie

Sprawa jest prosta- dostosowujemy strój do warunków atmosferycznych 🙂 Na cebulkę i w stylu narciarskim będzie wystarczającym strojem. Bielizna termo (nie musi być za milion złotówek), ocieplane spodnie lub polarowe a na to ortalionowe i taki sam zestaw na górę. Czapka. Marzną głównie dłonie i stopy, czyli zimowe buty, którym niestraszna woda i błoto oraz ciepłe skarpety. Do tego ciepłe rękawice, które będą nas chroniły nawet wtedy, gdy zanurzymy rękę w wodzie. Jeśli nie macie takich rękawic, to polecamy dwie pary- pierwsza ciepła, polarowa lub wełniana a druga hmmm… mogą być gumowe takie jak do mycia naczyń i domowych porządków. I mówimy to zupełnie poważnie. Wszystko to jeśli mówimy o rzekach nizinnych czyli naszych wielkopolskich. Jeśli pływasz dłużej, częściej już wiesz, co Ci się sprawdza i w co warto zainwestować. Jeśli próbujesz swoich sił w zimowym pływaniu nie wydawaj niepotrzebnie pieniędzy na odzież, która być może wyląduje na dnie szafy. Sprawdź, czy ta zabawa jest dla Ciebie a przy okazji pomyśl o naszej planecie, która będzie wdzięczna za niekupowanie więcej, niż jest Ci absolutnie niezbędne 🙂 Co jest jeszcze bardzo ważne? Worek wodoodporny z zapasowym kompletem ciuchów (także bielizny)! I tu żartów nie ma. Potraktuj to bardzo poważnie. Wiemy jak to jest wpaść do wody, gdy na dworze jest +3. Adrenalina spowoduje, że przez chwilę nie poczujesz zimna, ale to jest też ten moment, gdy należy się przebrać. Jeśli wszystko masz mokre, niezależnie od towarzystwa zdejmujesz to WSZYSTKO i zakładasz suche. Przy okazji sprawdzisz z kim płyniesz- czy wyjmować będą telefony, czy zasłonią Cię i pomogą. Twoje bezpieczeństwo i zdrowie jest wtedy najważniejsze, więc gołe pośladki nie powinny nikogo zdziwić.

Wałówka, czyli co do jedzenia i picia na kajak.

Termos z herbatką, przekąski, coś słodkiego. Znów jak na wycieczkę w góry 😉 Odpuść alkohol w szczególności piwo, po wypiciu którego tylko przez chwilę jest ciepło a dodatkowo musisz częściej wysiadać z kajaka, bo pęcherz przejmie dowodzenie 😉

Bezpieczeństwo.

Pamiętaj, że dzień jest krótki a woda zimna. Nie płyń sam/a zwłaszcza, jeśli to Twój pierwszy raz. Przygotuj trasę z wyjściami awaryjnymi na wypadek wywrotki. Lepiej przepłynąć mniej, niż utknąć na rzece po ciemku. Zaplanuj, kto Was odbierze i o której godzinie, bądźcie z tą osobą w kontakcie telefonicznym, byście nie musieli na mecie długo (tak, tak, marznie się!!). Nie zabieraj na spływ kajakowych imprezowiczów, bo mogą narobić wielu kłopotów np. przedłużając płynięcie. Możesz wybrać się na jeden z organizowanych zimowych spływów (jak nasza Flinta Kowalowa), zwykle są to imprezy cykliczne a ich organizatorzy i uczestnicy to zaprawieni w bojach kajakarze.

A na koniec.

Zanim zacznie się sezon wegetacyjny a cieki zaczną zarastać i wysychać można odwiedzić w naszej okolicy kilka ciekawych rzek. Rutka, kanał Kończak, kanał Budzyński, Trojanka, Sama, Samica, Flinta! A na deser Wełna i Mała Wełna na dowolnie wybranym odcinku! Wszystkie małe rzeczki oraz wiele odcinków Wełny jest niedostępnych latem ze względu na zbyt niski stan. Teraz potrafią wywołać uśmiech ale i sporą dawkę adrenaliny. Korzystajcie z aktualnie wysokich stanów rzek. Nie często się one w ostatnich latach zdarzają. A co, gdy na rzece zdarzy się przeszkoda? To jak je pokonasz zależy od Twoich umiejętności. Czy potrafisz pokonać górą? Czy musisz wyjść z kajaka i go przeciągnąć? Wysokie stany to szybszy nurt. Weź to pod uwagę pakując się. I zapraszamy do nas, jeśli potrzebujesz poradę, kajak, wiosło, kamizelkę czy worek wodoszczelny. Kilkanaście lat w branży, kilkadziesiąt lat kajakowania zobowiązuje 🙂

XXI Flinta Kowalowa

Stało się! Kolejne zimowe pływanie przed nami. Kowal zaprasza na swoją 21 Flintę Kowalową! Stała ekipa wie, jak jest. Nowi uczestnicy niech wiedzą, że na tej imprezie nie zostawia się swoich i śmiało można podjąć rękawicę, by pierwszy raz popłynąć kajakiem zimą. Ilość miejsc bardzo ograniczona, więc nie zwlekajcie. Ze względu na wyjątkowy charakter tej edycji BARDZO ZAPRASZAMY. Nie możecie na cały weekend, wpadnijcie choć w piątkowy wieczór- BARDZO NAM ZALEŻY 🙂 I jeszcze jedno- zapisujcie się w formularzu, co ułatwi nam ogarnianie wydarzenia, które w żadnym zakresie nie jest komercyjne za to bardzo dokładnie skalkulowane. A szczegóły, na które czekacie przedstawiają się następująco:

Informacje podstawowe:

  • termin: 1-3 marca 2024
  • baza: Leśny Zakątek, Nowołoskoniec 12G (Facebook, trasa w GoogleMaps)
  • rzeki: kanał, kanał, kanał a na koniec kanał, a w niedzielę Flinta
  • płynięcie: wyłącznie kajakami (własnymi lub organizatora)
  • koszt: 380zł/os.
  • zapisy: wybieramy w formularzu
  • pytania: 503-754-656

Plan spływu:

piątek 1.03.2024

  • od 19:00 przyjmowanie uczestników
  • 20:00 poczęstunek
  • wieczór gitarowy

sobota 2.03.2024

  • 8:00 pobudka śniadanie
  • 9:00 pakowanie sprzętu kajakowego – wyjazd na miejsce wodowania; prawdopodobnie 2 trasy – dłuższa dla harpaganów, krótsza dla mniejszych harpaganów
  • 10:00 wodowanie na kanale …….
  • 16:00 zakończenie spływu w  …….. , powrót do bazy
  • 18:30 obiadokolacja
  • 19:30 wieczór gitarowy

niedziela 3.03.2024

  • 9:00 pobudka śniadanie
  • 10:00 wyjazd na rzekę Flintę do Ryczywołu
  • 14:00 zakończenie spływu w Smolarzu i powrót do bazy
  • 15:00 pożegnalna zupa (dodatkowo płatna wg zamówienia); pakowanie sprzętu, porządkowanie oraz opuszczenie bazy

Organizator zapewnia:

  • transport wewnątrz spływowy sprzętu i ludzi
  • pamiątkę spływową
  • posiłki:  piątek- poczęstunek, sobota- śniadanie i obiadokolacja, niedziela- śniadanie; niedzielna zupa pospływowa dla chętnych za dodatkową opłatą wg zamówienia
  • kajak 1 lub 2 osobowy
  • ubezpieczenie NNW
  • 2 noclegi (opcje wybieramy w formularzu)
  • w bazie: pościele, łazienki, duża sala na potrzeby biesiadowania, do spania domki wg formularza, parking na terenie (zaraz za bramą), możliwość skorzystania: sauna mokra lub parowa – 70zł/1h (max. 5 osób), balia- 200zł/2h (max. 5 osób)

Obowiązki uczestników:

  • zgłoszenie uczestnictwa poprzez formularz
  • wniesienie opłaty (potwierdzeniem zgłoszenia jest wpłata, unikamy gotówki i konieczności zatrudniania windykatora- Shuya też ma prawo mieć wolne 😉 )
  • respektowanie planu spływu
  • dostosowanie ubioru i sprzętu do panujących podczas spływu warunków atmosferycznych
  • samodzielne przygotowanie się do noclegu (materac, śpiwór?)
  • wzajemna asekuracja i pomoc podczas płynięcia i pozostałych zajęć

Pozostałe informacje:

  • nr konta do wpłat: 61-1140-2004-0000-3402-4722-7916 z podaniem imion/ ksywek uczestników i dopiskiem „Flinta Kowalowa 21”; można płacić blikiem na nr telefonu Kowala (503-754-656)!
  • zapisy do 25 lutego; po tym terminie nie gwarantuję niczego
  • zapisując się podawajcie: jakim kajakiem chcecie płynąć (1 czy 2os.) czy własnym
  • ilość miejsc ograniczona
  • szczegóły dodatkowe na telefon (tel. 503-754-656)
  • ze względu na klubowy i bardzo niekomercyjny charakter spływu wszyscy uczestnicy płacą równą kwotę; nie przewiduje się zwrotów w przypadku rezygnacji na krócej niż 5 dni przed terminem
  • przewidziano DWA wyjątki finansowe:
  • 1. osoby, które wpadną z odwiedzinami bez nocowania na piątkowe wieczorne biesiadowanie: 35zł/os./wieczór (poczęstunek)
  • 2. osoby, które wpadną z odwiedzinami bez nocowania na sobotnie wieczorne biesiadowanie: 70zł/os./wieczór (obiadokolacja + korkowe)
  • Kacha- dzięki za inspirację i wzór do formularza zapisywalni 🙂 🙂

A w ubiegłym roku było tak… 😉

ZAPRASZAM! Kowal

W Nowym Roku

W tym Nowym 2024 życzymy Wam, by Wasze drogi prowadziły Was do celu. A jakiego? Może niekoniecznie tego, który sobie wymyślicie, ale tego, który okaże się dla Was najlepszy i najwartościowszy.

Nasze obornickie drogi są takie. Prowadzą do urzędów, kamienic, innych miast. Są asfaltowe, brukowe, wodne i pod górkę. Różne, ale każda z nich jest potrzebna i przydatna. Nawet, jeśli czasem którejś nie lubimy, to by dojść do celu czasem trzeba ją pokonać. Cieszcie się zatem drogą, jaka przed Wami się otwiera, bo z pewnością doprowadzi Was do szczęśliwego i właściwego celu 🙂

Ps. Nie strzelajcie zbyt głośno i dużo, by zwierzaki cierpieć nie musiały.

Przerwa techniczna

Wybaczcie, ale do poniedziałku będzie się na naszej stronie działo trochę chaotycznie. Zmiany cen, zmiany układów. Chcemy to zrobić teraz, zaraz po sezonie, ramach przygotowania do zimy 🙂 Niech Was nie dziwi, że bierzemy się za pracę w połowie października, bo to był wyjątkowo długi sezon. Jeśli do poniedziałku tu traficie nie przywiązujcie się do treści, bo mogą być niekonsekwentne i niespójne. Jeśli sprawa nie może czekać do poniedziałku piszcie do nas lub dzwońcie. Mamy nadzieję, że nam wybaczycie to małe zamieszanie. Na pocieszenie możemy Wam pokazać kilka jesiennych ujęć z naszej Przystani Kowale. Zapraszamy też na naszego Facebooka, gdzie znajdziecie dużo więcej newsów i zdjęć.

EDIT (środa):

Dajcie nam jeszcze chwilę. Działamy. Poprawiamy. Korygujemy. Uzupełniamy 🙂

Nagradzają nas

Ten rok jest dla nas bardzo bogaty w nagrody. Najpierw Orły Turystyki, potem Nagroda Przyjaznego Brzegu a na koniec zostaliśmy Złotym Partnerem Ratuj Ryby. To ogromna dla nas radość, szczególnie gdy nagrody takie są niespodziankami, bo się sami do nich nie zgłaszaliśmy. Dziękujemy!

A wiecie, co jest dla nas najważniejszą nagrodą? Wasze opinie, jakie nam wystawiacie na naszych profilach na Facebooku i Google. Dziękujemy Wam za to ogromnie! Jesteśmy wdzięczni za każdą opinię. Tę mniej przychylną także, o ile możemy z niej wyciągnąć wnioski na przyszłość. Piszcie swoje opinie dalej.

Co nowego?

Mało wiadomości się w tym sezonie pojawia. Czas coś z tym zrobić. Na usprawiedliwienie możemy dodać, że znacznie więcej aktualności znajdziecie na naszym Przystaniowym Facebooku. Mimo, że wiadomości mało, to na pytanie „Co nowego?” możemy odpowiedzieć jednym słowem- DUŻO!

Nocleg na łodzi

Widzimy, że nocowanie na naszej łodzi Statera bardzo przypadło Wam do gustu. Cieszy nas to niezmiernie. Ubiegły rok był testowym. Dla Was i dla nas. Byliśmy ciekawi, czy taka forma nieszablonowego noclegu się Wam spodoba. Ten rok udowadnia, że pomysł mieliśmy słuszny. Kowal już myśli co zrobić, by od przyszłego roku zapewnić Wam na niej ogrzewanie. I z prawdziwą przyjemnością mogę poinformować, że od kilku dni Statera znów jest w pełni na wodzie dając Wam z obu burt widok na Wartę. Pamiętajcie, by wybierając się na nocowanie na naszej łodzi zabierać ze sobą śpiworki! Staterę możecie rezerwować telefonicznie (501-001-099) lub online.

Pole namiotowe

W tym roku pole namiotowe znów nas zaskoczyło. W tygodniu spokojnie, eko, cicho. W pogodne weekendy licznie nas odwiedzacie. Wpadł do nas Rajd Koguta, klasy na zakończenia roku szkolnego, była premiera książki Maki, niezliczona ilość płynących kajaków i tratew. Było (chyba już tradycyjnie) szkolenie z udzielania pierwszej pomocy, jakie realizujemy działając w Obornickim Stowarzyszeniu Wodniackim. Dzieje się! Cieszymy się niezmiernie i niezmiennie miło nam Was gościć. Czasami nawet udaje nam się z Wami usiąść i pogadać a nawet popływać!

Uruchomiliśmy już w ramach testów możliwość rezerwowania online miejsc na polu. W przyszłym roku będą one wymagane. Dlaczego? Bo chcemy niezależnie od dnia tygodnia móc zapewnić Wam komfort pobytu. Niezmienne pozostaną z pewnością cisza nocna i rozliczanie się za osobę (wyłącznie). Czy w przyszłym roku utrzymamy obowiązujące teraz ceny? Nie. W tym roku udało nam się gościć Was bez podwyżki cen. W przyszłym roku będzie drożej. Nie ma się co oszukiwać. Podrożało wszystko. Śmieci, prąd, woda, gaz. A my chcemy, byście tak jak do tej pory mogli z wszystkiego u nas korzystać w ramach jednej opłaty 🙂

MAKI Paweł Pietrzak. Premiera

Wiemy, że nie każdy z Was korzysta z Facebooka z tego też powodu zamieszczamy i na naszej stronie tę wiadomość. Tym razem mniej turystycznie, ale z większym serduchem.

Zaproszenie na premierę książki Maki.

W imieniu Pawła i swoim zapraszamy na wyjątkową premierę książki. MAKI to pozycja, obok której nie przejdziecie obojętnie, gdy tylko przeczytacie pierwszy akapit. Paweł napisał o Makach tak: „Tak oto z opowieści byłego więźnia oraz byłej esesmanki, przy nieustannie obecnej łasce Bożej, zrodziły się Maki.”.

Spotkanie z autorem odbędzie się 28 maja 2023 roku o 14:00 na naszej Przystani Kowale. Będzie kawa i coś słodkiego do tej kawy. Będą rozmowy, dedykacje i podpisywanie książek. Nie będzie opłat za wstęp i biletów a za złotówki, które przyniesiecie będzie mogli kupić Maki z autografem Pawła. Zapraszamy rodzinami i indywidualnie na spotkanie z MAKAMI i ich wyjątkowym autorem.

Będziemy Was informowali o kolejnych poczynaniach Pawła na drodze do trzymania w dłoniach Maków. Zapraszamy do obejrzenia filmików, jakie od Pawła otrzymaliśmy (wiemy, że będą kolejne!!) i do odwiedzenia wydarzenia na Facebook’u. A na premierę swojej książki Paweł zaprasza Was tak: